dodaj do ulubionych   ustaw tę strone jako startowš   napisz do nas!
  Strona główna  |   O szkole  |  dla nauczycieli  |   dla uczniów   |  dla rodziców  |  kadra   |  sport  |  galeria  |  linki 

  wydarzenia
  ogłoszenia
  40 lat minęło...   
  o szkole...
  kadra
  kalendarz szkolny
  dokumenty
  Jan Kasprowicz
  szkoły Kasprowicza
  Rajd Szlakami Poety
  sztandar
  sport
   Samorząd Uczniowski
   najlepsi uczniowie
   lektury
   podręczniki
   ocenianie
   plan lekcji
   moje prawa i obowiązki
   Informacje RR
   wyniki
   Sportowcy Roku
   świetlica szkolna
   zajęcia w soboty
   zespół góralski
   poszerzony pr. WF
   Klub Narciarski
   Klub Europejski

   SPTJK
   Parafia
   Kamieniec
   SP 2 w Kartuzach

  Wydarzenia

 

 

0 | 1 |2| 3|4|5|6|7|8|9|10|11|12|13|14|15|16|17|18|19|20|21|22|23|24|25|26|27|28|29|30|31|32|33|34|35|36|37|38|39|40|41|42|43|44|45|46|47|48| 49|50|51|52|53|54
80 LECIE ŚMIERCI JANA KASPROWICZA  |   1 sierpnia 2006 r        
 

Osiemdziesiąt lat temu w drewnianym góralskim domu wybudowanym na Harendzie zmarł Wieki Poeta i Patriota - Jan Kasprowicz, Patron naszej szkoły. Oto fragment wspomnień Marii Kasprowiczowej z dnia 1 sierpnia 1926 roku: (...) W drzwiach biblioteki powiedziałam, cicho płacząc: - Janek umarł.(...)W ogrodzie na klombach , w drewnianych korytkach balkonu kwitły nasturcje. Zakwitły tego roku wcześniej aniżeli zwykle, tak jakby naumyślnie, aby Janek mógł się nimi jeszcze nacieszyć. Co dzień leżąc w łóżku rozkoszował się bujnym, krwawym ich przepychem. Troszczył się o najdrobniejszą ich gałązkę. Powtarzał często:" Tego roku są istotnie niezwykle piękne. "Był to jeden z ulubionych jego kwiatów.
  Ostatni wiersz, jaki napisał, był o nasturcjach, umieszczony w Moim Świecie.
  Leżał przez trzy dni, cały obsypany nasturcjami. Ułożyliśmy je w kształt płomiennego krzyża. Wśród zieleni - wiły się jak języki ogniste. W nogach położyliśmy wielki bukiet polnych kwiatów, dzwonków, krwawników, tam na dole, nad rzeką zebranych. Twarz Janka miała wyraz cudownej dobroci i spokoju.(...)
  Stowarzyszenie Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza zaprasza na kolejny Wieczór na Harendzie, który odbędzie się dzisiaj o godzinie 17.00. W przerwie spotkania odbędzie się msza święta za duszę Poety odprawiona w pobliskim kościele pod wezwaniem Jana Apostoła i Ewangelisty.


WAKACYJNY TURNIEJ TENISA STOŁOWEGO  |   27 lipca 2006 r        
 
W dniu 17 lipca w naszej szkole rozegrano Wakacyjny Turniej Tenisa Stołowego w dwóch kategoriach: kobiet /dziewcząt/ i mężczyzn /chłopców/. Organizatorem był Burmistrz Miasta Zakopane. W turnieju wzięło udział 39 zawodniczek i zawodników w różnym wieku z całej Polski, którzy w lipcu odpoczywali u podnóża Tatr. Zakopane również miało swoich przedstawicieli - zawodników TG Sokół, którzy trenują cały rok w naszej szkole Najlepsi w swoich kategoriach otrzymali puchary i dyplomy a najmłodszy zawodnik reprezentujący Zakopane - Bartosz Rogalski otrzymał pamiątkowy puchar ufundowany przez K.S. Lewart z Lubartowa /zawodnicy tego klubu od kilku lat uczestniczą w tym turnieju pod opieką p. Lecha Wójcika/. Udział w tenisowym turnieju na pewno będzie piękną wakacyjna pamiątka dla uczestników.

zobacz wyniki   |   zobacz fotografie


NIECODZIENNI GOŚCIE W NASZEJ SZKOLE  |    26 lipca 2006 r       
 
   Sezon kolonijny trwa. Ostatnio pisaliśmy o dzieciach polonii z Rumunii przebywających na wypoczynku w naszej szkole. Na nowy turnus przyjechały dzieci z Ukrainy.
  W tym tygodniu kolonie letnie organizowane przez "Caritas" Diecezji Sosnowieckiej odwiedzili niecodzienni goście. Wizytę kolonistom złożył Biskup Diecezji Sosnowieckiej Adam Śmigielski w towarzystwie dyrektora "Caritas" Stefana Wyporskiego oraz przedstawicieli instytucji, dzięki którym możliwa jest organizacja letniego wypoczynku dla dzieci, m.in. Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego - Piotr Wcislo, Dyrektor Obszaru Południe Telekomunikacji Polskiej Tadeusz Kowal, Prezes Prasy Śląskiej Bogdan Ścibut, Generał Zbigniew Meres były Komendant Państwowej Straży Pożarnej, Burmistrz Miasta Łazy Tadeusz Czop i przedstawiciele Zarządu Koksowni "Przyjaźń". Nie zabrakło gospodarzy naszego terenu. Burmistrza Miasta Zakopane reprezentował Jerzy Zacharko. Był proboszcz miejscowej parafii Kazimierz Podsiadlo i dyrektor szkoły Piotr Kyc.
  Kierownikiem kolonii od lat jest Agata Jaros, na co dzień pracownik sosnowieckiego "Caritasu". Dzieci z Kamieńca Podolskiego przygotowały dla gości występy artystyczne - popisywano się polska mową i tańczono ukraińskie tańce.
  Na kolejny turnus za dwa tygodnie oprócz dzieci z Diecezji Sosonowieckiej przyjadą nasi rodacy z ukraińskiej Sawuty i Winnicy.

zobacz fotografie


RODACY Z RUMUNII W NASZEJ SZKOLE |    18 lipca 2006 r       

 W naszej szkole na jednym turnusie kolonii organizowanych przez "Caritas" Diecezji Sosnowieckiej przebywają dzieci z Polski i Rumunii. Caritas konsekwentnie otacza opieką środowiska polonijne. W ostatnich latach organizowano turnusy kolonijne dla polskich dzieci z Ukrainy. Na ostatnim ognisku wystąpiły dzieci z miasta Cacica - Karczyka. Są to potomkowie polskich górników z okolic Wieliczki i Bochni, którzy w roku 1791 wyjechali do Rumunii aby uruchomić kopalnie soli. Obecne na terenie Rumunii działa Stowarzyszenie Polaków, które zbiera środki na coroczną podróż dzieci do Polski. Nasi rodacy oprócz tradycyjnych, ludowych tańców rumuńskich zatańczyli z wdziękiem poloneza opisanego w "Panu Tadeuszu". Polonez, opisany wspaniale przez Adama Mickiewicza jest w swym wyrazie bardzo polski, paradny i odświętny. Oczywiście usłyszeliśmy poloneza skomponowanego do adaptacji filmowej dzieła przez wybitnego kompozytora Wojciech Kilara. Polonez w "Panu Tadeuszu" symbolizuje zgodę i jedność narodową. Patrząc na to jak działa "Caritas" należy stwierdzić, że jest to organizacja, która buduje jedność Polaków tam, gdzie się jej najbardziej pragnie - w krajach, gdzie wspomnienie komunizmu jest bardzo żywe. Życzymy dzieciom z Karczyki udanego pobytu pod Tatrami.

zobacz fotografie


JESTEŚMY W DOMU  | 14 lipca 2006 r          

 Jesteśmy w Zakopanem. Podróż przez całą Polskę jest zawsze męcząca, zwłaszcza w czasie takich upałów, jakie były w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Dojechaliśmy szczęśliwie. Przed nami jeszcze parę tygodni wakacji. Będziemy wspominali nasz fajny pobyt w Kartuzach - miejsca , które obejrzeliśmy, poznanych kolegów i sytuacje , które każdego dnia się zdarzały. Zapraszamy do obejrzenia wybranych rysunków, które wykonaliśmy nad kaszubskimi jeziorami.

Zobacz nasze prace  | Zobacz galerię fotografii nr 12


POŻEGNANIE PRZY "ŁAWCE ASESORA" |  13 lipca 2006 r         

 Jak pożegnać się z Kartuzami? Padały różne odpowiedzi .Ostatecznie postanowiliśmy posiedzieć na rynku a później zrobić spacer do miejsca zwanego "Ławką Asesora". Przed wielu lat chodził w to miejsce sędzia pracujący w miejscowym sądzie i rozmyślał o różnych sprawach. Widok jest rzeczywiście ciekawy. Kartuzy są malowniczo położone między Jeziorem Karczemnym i Klasztornym, otoczone lasem z bukowym Gajem Świętopełka. Wszystkie drogi prowadzące do tego "serca Kaszub" wiodą przez las. Popatrzyliśmy na miejsce naszej parodniowej wycieczki, zrobiliśmy wspólne zdjęcie. Były ostatnie truskawki, które i na Kaszubach też się skończyły. Może przyjedziemy tutaj za rok?

 Zobacz galerię fotografii nr 11


CERAMIKA KASZUBSKA  | 12 lipca 2006  r        

  Nie święci garnki lepią -  można się było o tym przekonać podczas wizyty w znanym zakładzie wyrobów ceramicznym należącym do rodziny  Neclów. Fabryka glinianych wyrobów działa w  Chmielnie od ponad 100 lat. Wszystkie wyroby wykonywane są w tradycyjny sposób. Jest to praca ręczna. Ceramika jest zdobiona oryginalnymi kaszubskimi wzorami, po których można ją rozpoznać w całej Polsce i na świecie. Zosia próbowała  swoich i...jakoś poszło. Wykonała przedmiot, który przypominał wazonik. Spróbujemy pobawić się plasteliną. Na początek dobre i plastelina. Z plaży spędził nas niewielki deszczyk. Przeczekaliśmy chwilową zmianę pogody w Pizzerii i dalej do wody. To była ostatnia kąpiel. Jutro spacer po Kartuzach (mamy poznać ciekawe miejsce) i ...pakujemy się.   

  Zobacz galerię fotografii nr 10


FOLKLOR KASZUBSKI I TANIEC  |    11 lipca 2006 r       

 Od rana trwały przygotowania do wieczornych występów. Czym zaskoczy nas każda grupa? W przerwie zrobiliśmy spacer do Muzeum Kaszubskiego. Było bardzo fajnie. Eksponaty super! Zapamiętamy bardzo miłego pana przewodnika, który opowiadał o kulturze Kaszubów, pokazywał, jak działały dawne sprzęty i śpiewał ludowe piosenki. Mówił piękną gwarą kaszubską , która nam tak trudno zrozumieć. Dla Kaszubów gwara góralska też jest trudna.... Po obiedzie ostatni raz odwiedziliśmy rynek w Kartuzach. Były małe zakupy po których zagrały małe radyjka kupione przez chłopców. Niektórzy zajadali małe bułeczki robione tylko z żyta. Smaczne i grubo posypane mąką, co widać po białych wąsach. Dzisiejsze zajęcia plastyczne poświęcone były kulturze Kaszubów. Wizyta w Muzeum bardzo się nam przydała. Wieczorem były prezentacje wykonanych prac i popisy dwóch grup tanecznych. Dziewczynki przygotowały tańce disco a chłopcy (oraz jedna dziewczyna ), tańczyli rap Jutro jest już środa - wyjeżdżać nam szkoda!

 Zobacz galerię fotografii nr 9


 UROKI TRÓJMIASTA|   10 lipca 2006 r        
  Byliśmy w Gdyni. Zwiedziliśmy, żaglowiec Dar Pomorza i popłynęliśmy na rejs po porcie. Wrażeń dużo a tu jeszcze Gdańsk....zbieramy materiał do jutrzejszych zajęć plastycznych i nie tylko. Jesteśmy już świetnie zorganizowani i dobrze się rozumiemy. Szkoda, ze zostały nam tylko trzy dni.

  Zobacz galerię fotografii nr 8


 KOLEGIATA, JEZIORO I FESTYN STRAŻACKI|   9 lipca 2006 r        

 Niedziela. Byliśmy na mszy św w kolegiacie Kartuzów. Świątynia robi duże wrażenie. Dach w kształcie wieka trumny a nad głównym wejściem kołysze się ponad głowami wiernych figura przedstawiająca Śmierć. Dzień na zielono - każdy ubrał coś zielonego. Był bardzo duszno i zanosiło się na deszcz. Postanowiliśmy jechać do Szymbarku, gdzie jest największa deska świata i liczne atrakcje a ostatnio uruchomiono zrekonstruowany w całości bunkier podziemny w jakim ukrywali się partyzanci z organizacji "Gryf Pomorski" w czasie II Wojny Światowej. Wyjrzało jednak słońce, wiatr przegonił chmury i wszyscy stwierdzili ,że w taka pogodę trzeba jechać nad jezioro do Chmielna. Tam też pojechaliśmy. Słońce, woda a przez chwilę słońce i...deszcz , który urozmaicił nam niedzielne leniuchowanie. Wracając zajrzeliśmy na festyn, jaki zorganizowała Ochotnicza Straż Pożarna w Chmielnie. Od paru godzin słyszeliśmy muzykę i wycie syren, jakieś strzały a potem muzykę. Były nawet skoki spadochronowe! Postanowiliśmy sprawdzić co tam się dzieje. Braliśmy udział w różnych zawodach, potańczyliśmy a nawet występowaliśmy na scenie. Strażacy , jak to strażacy oczywiście polali na trochę wodą, co przy takim upale było super. Wieczorem zajęcia w szkole.

Zobacz galerię fotografii nr 7


SOBOTA NAD BRZEGIEM JEZIORA  |   8 lipca 2006 r        

 W upalne dni najlepiej jest przebywać nad jeziorem. Wybraliśmy się nad Jezioro Ostrzyckie. Po drodze zatrzymaliśmy się na Złotej Górze, gdzie co roku organizowane jest Truskawkobranie - Kaszubskie Święto Truskawek, które są "złotem" Kaszub. W ubiegłym roku jednym z zespołów, które wystąpiły podczas tego wielkiego festynu był nasz zespół Mała Harenda. Jak wtedy było?   Zobacz archiwalne fotografie.
  Patrząc na pomnik żołnierzy poległych podczas II Wojny Światowej pomyśleliśmy o ich bohaterstwie. To dzięki nim mamy naszą piękna ojczyznę - Polskę. Dziękujemy.
   Woda w jeziorze była bardzo ciepła, czysta i zachęcała do kąpieli. Pluskania w jeziorze nie było końca. Późnym popołudniem zaczęło się zbierać na burze. Powiał chłodniejszy wspaniały wiatr, już słychać było grzmoty. Niektórzy na kolacje zabrali płaszcze przeciwdeszczowe i... nic. Burza ominęła Kartuzy. Szkoda.
   Po kolacji - truskawki. Smacznego (w Zakopanem na pewno juz nie ma truskawek...).

 Zobacz galerię fotografii nr 6


UPAŁY NAM NIE STRASZNE  |    7 lipca 2006 r       

 Dzisiaj był wyjątkowy upał dlatego większość czasu spędziliśmy w cieniu. Oglądaliśmy pamiątki , które zakupiliśmy aby wspominać wyprawę do Kartuz. Pierwszy piątek - byliśmy u spowiedzi w kartuskiej Katedrze. Po południu były zawody sportowe a wieczorem dyskoteka. Wypiliśmy duże ilości wody mineralnej .Była nowa dostawa i teraz powinno nam starczyć do końca pobytu w Kartuzach. Po kolacji niebo się zachmurzyło - czekamy na deszcz !

Zobacz galerię fotografii nr 5


SKARBY NAD MORZEM BAŁTYCKIM  |  6 lipca 2006 r        

 Dzień zaczęliśmy od wizyty w Sierakowicach, gdzie wstąpiliśmy jadąc do Łeby. Znajduje się tam niezwykły ołtarz przedstawiający sieci niesione przez łabędzie. Cała konstrukcja jest wykonana ze stali nierdzewnej i robi duże wrażenie. Ołtarz przeniesiono z Peplina gdzie Ojciec Święty Jan Paweł II odprawił nabożeństwo dla Kaszubów.
  Nastepnie było zwiedzanie Słowińskiego Centrum Edukacji w Klukach i plener malarski. Niedaleko są ruchome wydmy i zaczyna się Słowiński Park Krajobrazowy. Zrobiliśmy spacer nad Morze Bałtyckie. Dla wielu uczestników wycieczki był to pierwszy kontakt z morzem! Pierwsza kąpiel i plażowanie. Pierwsze zamki z piasku i inne cuda techniki plażowej. Pani Ola zorganizowała konkurs na największą górę z piasku. Miał być Giewont... Praca ostro ruszyła i dwie drużyny budowniczych zabrały się do dzieła. Jednej grupie pomagali wczasowicze. Wszyscy się żwawo uwijali - sypali piasek, polewali budowle wodą noszoną w pustych butelkach i woreczkach po drugim śniadaniu, uklepywali i poprawiali. Po prawie godzinnej pracy komisja wybrała zwycięzców. Na zakończenie wszyscy wdrapali się na usypany "Giewont".Wzgórze.się ... zapadło!
  Wydarzyła się jeszcze jedna ciekawa historia. W pewnym momencie znad morza nadleciała chmura motyli i dużych ważek. Dziesiątki tysięcy owadów niesione wiatrem zaatakowały plażę i gnane wiatrem od morza zniknęły gdzieś na lądzie.
  Poza tym - wczoraj widzieliśmy polującego blisko nas jastrzębia a dzisiaj mogliśmy zobaczyć orła bielika, który mieszka od kilkunastu lat w klatce w lesie przy plaży.Odkryliśmy dzisiaj różne skarby kaszubskiej ziemi - stare budownictwo i zwyczaje ludowe,urocze zakątki Szwajcarii Kaszubskiej, Słowińskiego Parku Narodowego i piekno nagrzanej słońcem plaży. Co było najcenniejsze...może wspólna spontaniczna praca wszystkich uczestników wycieczki przy usypywaniu piaskowych gór" ? Tego nigdy się nie zapomnina.

Zobacz galerię fotografii nr 4


MALUJEMY NASZ ŚWIAT W SIANOWIE |   5 lipca 2006 r        

  Mieszkamy w Szkole Podstawowej Nr 2 im. Mikołaja Kopernika w Kartuzach. Gospodarzem szkoły jest Pani Dyrektor Danuta Rek. Budynek szkoły położony jest w pobliżu słynnej Kolegiaty kartuskie, któej dach ma kształt... wieka trumny.
 Dzisiaj pojechaliśmy do Sianowa, gdzie znajduje się sanktuarium Matki Boskiej Sianowskiej. Miejsce to ma dla Kaszubów takie znaczenie, jak dla nas sanktuarium w Ludzimierzu. Nad pobliskim jeziorem odbył się plener malarski. Potem były różne zabawy wymagające myślenia i pracy całego zespołu. Trzeba było skonstruować różne kompozycje z tego, co można znaleźć nad brzegami jeziora. Nasze super miejsce było w cieniu. Chłodny wiaterek zawiewał i kiedy wyszliśmy z zagajnika przekonaliśmy się, jaki jest upał. Po południu - zajęcia przy fontannie. Aha - były jeszcze imieniny jednego kolegi, który - pamietając tę chwilę z poprzedniego wyjazdu - czekał na ten dzień cały rok.

Zobacz galerię fotografii nr 3


SŁOŃCE, WIATR , JEZIORO I TRUSKAWKI  |  4 lipca 2006 R         

 Kolejny dzień upłynął na różnych zajęciach. Uczestnicy jeszcze wczoraj podpisali regulamin wycieczki i dzisiaj uczyli się, jak go przestrzegać. Poznaliśmy się lepiej. Po kąpieli w ciepłym i uroczym jeziorze urządziliśmy plener malarski. Na zakończenie dnia - oczywiście... truskawki.

Zobacz galerię fotografii nr 2


JESTEŚMY W KARTUZACH  |   3 lipca 2006 r      

 Jesteśmy w Kartuzach. Podróż minęła bardzo dobrze i szybko. Kaszuby przywitały nas piękna słoneczną pogodą. Poznaliśmy najbliższą okolicę i rozpoczęliśmy program zajęć letniego wypoczynku dzieci i młodzieży " Mój malowany świat". Program realizujemy w ramach Szkolnego Programu Profilaktyki "Żyjmy Zdrowo". Zaczęło się baaardzo zdrowo...W związku z tym, że w Kartuskim Powiecie trwają wielkie zbiory truskawek, zjadamy codziennie tyle truskawek ile tylko jesteśmy w stanie zjeść. Tak będzie do końca pobytu. Na wycieczce są nie tylko dzieci z Harendy - mamy kolegów i koleżanki z innych zakopiańskich szkół. Są już naszymi przyjaciółmi. Dzieci pojechały pod opieką Aleksandry Juszczak , Małgorzaty Behounek i Piotra Kyca.
 Wyjazd nie byłby możliwy, gdyby nie wsparcie Pani Władysławy Skupień Naczelnika Wydziału Oświaty Urzędu Miasta Zakopane.Dziękujemy!
 Zapraszamy rodziców do zaglądania na stronę naszej szkoły , ponieważ prawie codziennie będziemy umieszczali fotografie z naszego pobytu w tych pięknych stronach.

Zobacz galerię fotografii nr 1

  do góry  |   strona główna  |  aktualności  |   Harenda  |  dla rodziców  |  kadra   |  sport  |  galeria  |  linki 
34-500 Zakopane, ul. Harenda21, tel.18 20 68277 , fax. 18 20 68277
©KYC

 

Powieksz Powiększ Pod Wieżycą Jan Kasprowicz Uczestnicy turnieju